mam już normalnie dość, dość !!!
Napisane przez : Zioom w kategorii : co nowego, inne, klimaty na dzielni, z mojego życia, z życia wzięte | Tagi : moje klimaty, moje wypowiedzi, moje życie, na mojej dzielni, szarość życia tłamszę | 19 lut 2011
…jadąc dzisiaj pociągiem zacząłem rozmawiać z chłopakiem siedzacym obok mnie, po paru minutach opowiadania wiedział o co chodzi w projekcie poipoi i był zachwycony. Łatwo się pisze.
To była tylko przygodna rozmowa w pociągu.
Wracałem z Warszawy po nie udanej rozmowie z polskim inwestorem. Prezentacja trwała 4 godziny. Miałem ze sobą wszystkie materiały, czyli 700 kartkowe tomisko wszystkich dokumentów piśmiennych, prezentację on-line prototypów w netbooku, plansze kartonowe i rollup.
rozmowa przebiegała sprawnie, wszystko zrozumiałe ale nie zaiskrzyło – wg. słów Inwestora: „obawiam się, że tego nie da się zrobić”. dośc. mam już dość polskich inwestorów. Pisałem o tym wcześcniej, nie mają głowy do większych interesów. nie potrafimy myśleć globalnie. Z dużym prawdopodobieństwem była to ostatnia prezentacja w Polsce. na razie mi się nie chce.
W domu też nie najlepiej. Kilka tygodni temu przed wyjazdem do Warszawy na nagranie Dragons’Den żona pobiła mnie. 2 tygodnie bolała mnie skroń. Pochwaliłem się że dostaliśmy się do programu, czyli przeszliśmy casting. Zaczęła powątpiewywać, potem zrzędziła, zwymyślała. Porosiłem ją raz aby przestała najnormalniej, potem drugi. nic. powiedziałem zatem że jej pomogę i rozbiłem talerz. opanowała ją furia. chiała roztrzaskać notebooka, udało jej się rozdeptać myszkę.
Oczywiście na DragonsDen przegraliśmy. Zanim padło pierwsze pytanie dwóch się już wycofało gdyż nie zrozumiało. Zadano nam jedno pytanie: „czy może Pan opowiedzieć o tym w dwu słowach?” – nawet nie zdaniach. Od razu zrozumieliśmy, że byliśmy zaplanowanym mięsem armatnim, czego trochę się spodziewaliśmy. Po prostu w tym programie musi także ktoś przegrać.
Pan Krzysztof Golonka jako inwestor zabrał głos i oznajmił, że absolutnie niczego nie zrozumiał o co nam chodzi. Szkoda cokolwiek komentować. Nagranie ma być podobno puszczane od początku marca na 4.
Najwspanialsze z wszystkiego było to, że pojechaliśmy wszyscy trzej ja, Bolo i Adam. I to było wydarzenie i to się liczyło. Bardzo mnie wsparli tym psychicznie, że się zmobilizowali i pojechali.
Zwierzęta nic nie czują…
Napisane przez : Zioom w kategorii : co nowego, inne, klimaty na dzielni, z mojego życia, z życia wzięte | Tagi : moje klimaty, moje wypowiedzi, moje życie, na mojej dzielni, szarość życia tłamszę | 11 lut 2011
dentysta marzenie
Napisane przez : Zioom w kategorii : co nowego, inne, klimaty na dzielni, z mojego życia, z życia wzięte | Tagi : moje klimaty, moje wypowiedzi, moje życie, na mojej dzielni, szarość życia tłamszę | 15 gru 2010
Zaraz po tym jak odprowadziłem młodszego syna do szkoły, wybrałem się w daleką podróż do …dentysty. Wpierw podjechałem do siedziby aby podbić własną książeczkę zdrowia i wyleciałem aby zdążyć na dworzec autobusowy.
Od 2 tygodni liczę dni aby wreszcie wybił 15 grudnia, k…boli mnie ząb. Boli mnie właściwie już 1,5 miesiąca. Zelżało trochę jak odstawiłem kawę, potem znów zaczął więc odstawiłem herbatę, a na końcu, czyli ze dwa tygodnie temu odstawiłem nawet kawę zbożową. Popijam tylko zimną lub gorącą wodę. I zjadłem 2/3 paczki ibupromu.
Dzisiaj miał być ten dzień zbawienia. Odgrzebałem kontakt do siostry znajomej, która była stomatologiem na umowie z NFZ. Niestety, miała gabinet 10 km po za Poznaniem, w Swarzędzu. Ruszyłem więc autobusem.
na miejscu już w poczekalni czytam, krótka piłka: osoby prowadzące działalność gospodarczą powinny wykazać się wpłatami składek. A ja ich nie wpłacam już od…o kurde, już od 2 lat. No bo nie mam z czego. ZUS mi już depcze po piętach, na razie naliczyli mi z 15 k.
To samo mi oznajmiła znajoma. Stwierdziła, że będzie musiała mnie tym obciążyć, no więc powiedziałem uprzejmie dziękuję i wyszedłem… na zaśnieżony piękny Swarzędz i udałem się na przystanek autobusowy a póki co zażyłem 2 pigułki ibupromu aby nie myśleć i nie złorzeczyć gdyby mój ząb, który od rana dziwnie był spokojny zaczął nagle „gadać”.
Ech. Dziwna ta historia, chodzi mi o te zadłużenia. Doprowadziłem do tego stanu świadomie, małymi kroczkami. Miesiąc za miesiącem trzeba przecież ZUS płacić. Zaczęło się od tego, że „trzeba” było założyć firmę. Trochę byłem obligowany sytuacją, trochę mnie wpędzili w to ludzie ale przede wszystkim miałem nadzieję, że to wszystko ruszy. Dlatego była potrzebna firma i ta cała otoczka. Nie grałem, szedłem wraz z innymi na całość. A tu jak na razie nic. Groteska.
Groteska, groteska, groteska. Projekt dojrzał jak nigdy przedtem. Jest opisany, przetestowany, przeliczony, zbadany pod kątem technologii, wiemy jak zacząć, wiemy co po starcie, wiemy czego nie na starcie…tylko projektu w sieci nie ma. A my, a ja z wolna wyczerpani.
Ziemowit Gólski
nie będę narzekał, nie będę narzekał, nie będę…
Napisane przez : Zioom w kategorii : co nowego, inne, klimaty na dzielni, z mojego życia, z życia wzięte | Tagi : moje klimaty, moje wypowiedzi, moje życie, na mojej dzielni, szarość życia tłamszę | 12 gru 2010
to wspaniała sprawa, taki blog. Kiedyś jako chłopiec pisałem pamiętnik – kilka miesięcy. Innym razem dzień po dniu podczas wyprawy rowerowej do Rzymu spisywałem dzień po dniu co się wydarzyło.
Dzisiaj spisuję przygodne myśli w temacie koncepcji projektu, co robię jak tylko nadarzy się okazja od 12 lat. Piszę też czasami jakieś sentencje oraz spisuję powtarzające się sny. Może w przyszłym roku opiszę kilka snów i coś powiem o nich.
W domu przez ostatni miesiąc było dość spokojnie. Z końcem października oddaliśmy miastu pokój. Jak już pisałem zrobiło się ciaśniej i między mną a żoną znów się zakotłowało. Stąd dla oddechu i z powodu nadziei w Zawody odWażka do końca listopada tylko nocowałem w domu.
I to było w jakiś sposób uspokajające. Między mną a żoną nie było gorąco ale stabilność tej sytuacji i absolutny brak wyrzutów ze strony żony – a nawet dawało się wyczuć lekkie zrozumienie do tego że walczę, że się bardzo staram i że z pewnością wygram – było budujące.
Kocham żonę i ufam, że ma tyle samo mocy co ja. Wiec jak coś ja zbuduję to ona może to zepsuć. i zapewne odwrotnie. Nie wyczuwamy co psujemy sobie nawzajem. Nie posuwamy się naprzód.
Ona jest pierworodnym dzieciakiem i ja. Chyba za dobrze wiemy jak sobie najlepiej poradzić z życiem. A, że nie praktykujemy powstrzymywania emocji, wyrażamy je wzajemnie i tak to już jest…. czasami pięknie, czasami lecą graty ale bieda piszczy.
Dziś znów wszystko popsuliśmy. Chciałem zaproponować żonie zrobienie porządku w przepełnionej szafie z ręcznikami, gdyż właśnie dokręcałem zawiasy, które już tego nie wytrzymywały – „przecież nie korzystamy z tych wszystkich ręczników”.
To nie był dobry początek rozmowy. Dzisiaj też nadeszło zawiadomienie o zaległym czynszu za 3 miesiące w kwocie ponad tysiąca złoty. Do tego zaległy prąd i gaz, razem 350 zł i zbliżająca się gwiazdka. Żona ma jakieś problemy w pracy, nie wiem co się stało ale jest zagrożenie, że może ją utracić a z jej pensji za pracę na pół etatu żyliśmy w całym 2009 i 2010 roku, zanim się nie pojawiły pieniądze unijne. Ja też znów od dwóch miesięcy prawie nic nie przynoszę.
Dwa tygodnie temu podjąłem pierwsze kroki w kierunku poszukiwań innego zatrudnienia.
ładna pogoda, śnieg pada… biało…skrzypi pod nogami
Napisane przez : Zioom w kategorii : co nowego, inne, klimaty na dzielni, z mojego życia, z życia wzięte | Tagi : moje klimaty, moje wypowiedzi, moje życie, na mojej dzielni, szarość życia tłamszę | 10 gru 2010
zbliżają się święta, czas wypoczynku. Potem Nowy Rok 2011.
o…chyba mamy atak hakerski, Antywirus Security Essentials wykrył trzy wirusy nieznanego pochodzenia i poprosił o ich wysłanie do centrali.
ładna pogoda, śnieg pada… biało…skrzypi pod nogami
Napisane przez : Zioom w kategorii : co nowego, inne, klimaty na dzielni, z mojego życia, z życia wzięte | Tagi : moje klimaty, moje wypowiedzi, moje życie, na mojej dzielni, szarość życia tłamszę | 10 gru 2010
zbliżają się święta, czas wypoczynku. Potem Nowy Rok 2011.
o…chyba mamy atak hakerski, Antywirus Security Essentials wykrył trzy wirusy nieznanego pochodzenia i poprosił o ich wysłanie do centrali.
można uznać odWażkę za plajtę
Napisane przez : Zioom w kategorii : co nowego, inne, klimaty na dzielni, z mojego życia, z życia wzięte | Tagi : moje klimaty, moje wypowiedzi, moje życie, na mojej dzielni, szarość życia tłamszę | 4 gru 2010
no niestety, odzew z sieci był skąpy. Ktoś mnie pouczał, że za darmo nic w sieci nie ma. Chociaż za darmo u nas nie było w perspektywie czasu. Zanotowaliśmy 17 zgłoszeń i ok 1500 wejść. Ze zgłoszeń i odwiedzin można stwierdzić, że inwestorów wśród programistów jeszcze nie ma. Na rynku za robotę się płaci w czasie teraźniejszym.
Jeśli chodzi o programistów moje wnioski z powyższego są następujące:
- nie wiedzie się im na tyle dobrze aby mieli głowę do inwestycji,
- ostra konkurencja zmusza do walki o pracę
- pracy jest jeszcze na tyle dużo, że warto o nią zabiegać i jej szukać
- rynek ciągle jest nienasycony w nowe pomysły warte zrealizowania
- ta grupa ludzi w Polsce jeszcze długo nie skrzyknie się aby zrobić coś wspólnie.
- ta akcja pokazuje też, że nie mamy do siebie zaufania
Jeśli chodzi o realizację odWażki, wnioski są takie:
- amatorskie przygotowanie oprawy
- błędy w tekstach, za dużo tekstów
- brak dedykowanej strony głównej
- pośpieszne przygotowanie
- błędy w funkcjonowaniu wysyłki zaproszeń.
Rezultaty:
Napracowaliśmy się, powstały nowe teksty, doszło kilka korekt, podsumowań, pozbieraliśmy do kupy co nie co na naszej witrynie i jesteśmy do czegoś lepiej przygotowani. Tylko do czego?
Źle zaadresowany list – dla Sądu jest dobrze.
Napisane przez : Zioom w kategorii : co nowego, inne, klimaty na dzielni, z mojego życia, z życia wzięte | Tagi : moje klimaty, moje wypowiedzi, moje życie, na mojej dzielni, szarość życia tłamszę | 3 gru 2010
podzielę się ciekawym spostrzeżeniem.
Otrzymałem dwukrotnie awizo o nadejściu ważnego listu ale gdy udawałem się dwukrotnie na pocztę aby go odebrać Pani w okienku nie mogła mi go wydać gdyż mimo, że był poprawnie zaadresowany na moje nazwisko, bardzo popularne jak i samo imię, nie mogła mi go wydać gdyż adres się nie zgadzał. Numer lokalu, pod którym mieszkam jest 6a a na liście był 5.
Był to list od sądu w reakcji na moje zażalenie na postępowanie komornika w sprawie zajmowanego pokoju. Więc złożyłem zażalenie do sądu na jego zaoczne postanowienie w w.w. sprawie gdyż nie byłem w stanie odebrać listu (wyjaśniając całą sytuację z adresem) a sąd je uchylił argumentując, że pismo zostało należycie dostarczone.
Przeczytałem, fragment pisma od sądu Pani z okienka na poczcie – trwała twardo na swoim stanowisku, że mają taki przykaz, że tak mówi prawo.
Ziomal nie może się wyartykułować
Napisane przez : Zioom w kategorii : co nowego, inne, klimaty na dzielni, z mojego życia, z życia wzięte | Tagi : moje klimaty, moje wypowiedzi, moje życie, na mojej dzielni, szarość życia tłamszę | 24 lis 2010
prowadziłem Ciekawą korespondencję z potencjalną osobą na mogącą udzielić wsparcia organizacyjnego i programistycznego.
1 list ——————————————————-
2 list ————————————
3 list i moja odpowiedź
ZG
śmieją się z nas na potęgę…eh
Napisane przez : Zioom w kategorii : co nowego, inne, klimaty na dzielni, z mojego życia, z życia wzięte | Tagi : moje klimaty, moje wypowiedzi, moje życie, na mojej dzielni, szarość życia tłamszę | 18 lis 2010
cytuję komentarze do naszego ogłoszenia na:
- Nie tylko zróbmy, ale jeszcze za niego zapłaćmy (albo źle wyczytałem, albo programista płaci 1zł inwestor 100zł).
- Nagroda główna: odlewana statuetka ;D Będzie ostra rywalizacja ;D
- bauhaahahahah dobre – zróbmy portal w ramach konkursu!! :> YEAH!!
- frajerów szukacje?
odpowiedz prywatna do jednego z komentujących:
> frajerów szukacje?
nie wiem skąd taka opinia. Już 4 firmy przerwały realizację budowy bo ich projekt normalnie przerósł.
Nie chodziło mi o to aby wzbudzać takie emocje. A Pan umieścił już kolejny wpis w tym samym tonie. Dziękuję mimo to za opinię, ona też jest dla nas ważna. To dużo bardziej cieszy niż milczenie.
Jeśli chodzi o projekt portalu. Sami Postawiliśmy na jedną kartę, inwestując nasze grosze, potem znalazł się jakiś znajomy inwestor, wreszcie pieniądze unijne. Nie jestesmy programistami ale doskonale wiemy czego chcemy, Te zawody odWażka to dla nas i dla portalu może ostatni ratunek. Jesteśmy więc w potrzebie.
Wiem, nadajemy się do wyśmiania. Powstrzymujemy się jednak przed sprzedażą projektu gdyż jest dużo warty. Są wyliczenia, kalkulacje, expertyzy, za które nawet słono płaciliśmy. I to już zaczyna brzmieć trochę profesjonalniej. Tak jednak nie jest. Aktualnie jest nas piątka i skupiamy się na organizacji zawodów, dzisiaj jutro wysyłamy powiadomienia do ponad 2000 firm w Polsce. Na stronach udostępniamy cały opis projektu, jeśli ktoś go skradnie to lepiej że to bedzie w Polsce.
Ja osobiście zarezerwowałem sobie 2% udziałów w projekcie, może się zatem zdażyć że freelancer, który tylko weźmie udział w zawodach odWażka a wcale nie zdobędzie głównej nagrody będzie miał wyższy procent ode mnie, gdyż każdy zawodnik staje się udziałowcem.
OdWażka to w sumie pikuś, te zawody to tylko przykrywka na współpracę dobrowolnych firm i freelancerów – dopiero projekt POI o który tutaj chodzi jest wyzwaniem. Był udoskonalany, obliczany w swej koncepcji przez wiele lat i dołożyło sie do niego kilkadziesiąt osób. Wszystkie są wymienione na naszych stronach. Szkoda gadać…he – po prostu nie umiem się dogadać.
—————-
pozdrawiam serdecznie
Ziemowit
koty też?